Nad jeziorem Inle w Birmie.

Nad jeziorem Inle w Birmie przeżyć można niezapomniane chwile. Warto wstać wcześnie rano, jeśli mamy w planach spędzić cały dzień nad wodą. Można z bliska zaobserwować codzienne życie rybaków, zadziwi nas ich niezwykła gibkość oraz zdolność do utrzymywania równowagi na małych łódkach. Podpatrzymy także, w jaki sposób sadzi się okoliczną roślinność w ogrodach sąsiadujących z jeziorem i co można ręcznie wyrobić z lotosu. Niebywałą, tutejszą atrakcję stanowi targ górskich plemion. To tylko część atrakcji, na jakie możemy się tutaj natknąć. Zatem, zrywajmy się wcześnie skoro świt w celu wynajęcia łódki. Czeka nas dzień pełen wrażeń!

Na łódce każdy z pasażerów ma dla siebie fotel z drewna, dodatkowo wyposażony w poduszkę. Po odpaleniu silnika płyniemy kanałem bezpośrednio w kierunku jeziora. Po drugiej stronie jeziora czeka na nas miejscowy targ. Poranki tutaj bywają zazwyczaj chłodne, ale pogoda stopniowo się rozpogadza. Kiedy już wypłyniemy łódką na pełne jezioro – bez obawy możemy przyspieszyć działanie silnika. Już od pierwszych chwil spędzonych na jeziorze da się wyczuć wszędzie panującą gościnność i życzliwość. Ludzie mieszkają tutaj w domkach zbudowanych na palach wbitych w toń jeziora, widok jest zachwycający, a gościnną atmosferę podkreślają dodatkowo kaskady uśmiechów na każdym kroku oraz gwarne rozmowy.

Jezioro Inle ma rozbudowane parametry. Jego długość liczy 22 kilometry, a szerokość 11 kilometrów. Nie jest to jezioro z gatunku głębokich. Zmieniający się stale stan wymiarów jest zależny od stopnia intensywności tutejszych opadów. Na temat jeziora Inle krąży wiele legend. Jedna z nich mówi, że jako pierwsi dotarli tutaj dwaj bracia z Dawei, a jako że pracowali bardzo ciężko nad rozwojem odkrytego terytorium, zostali poproszeni o to, aby sprowadzić kolejne rodziny dla zasiedlenia terenu. Dziś szacuje się, że okolice jeziora Inle zamieszkiwać może nawet przeszło 70 tysięcy osób. Każdego dnia miejscowi handlarze płyną swoimi łodziami do miasta, by na okolicznych targach sprzedawać naturalne surowce spożywcze. Mają stałe zajęcie, ponieważ dzięki sprzyjającej pogodzie – sezon na atrakcyjne i zdrowe produkty trwa tu właściwie cały rok. Na straganach sprzedaje się wszelkie odmiany pomidorów, kabaczków, kalafiorów, ogórków, fasoli. Niezwykłe wrażenie robią na oglądających ogródki warzywne, które mieszczą się na samym środku jeziora.

Tutejsi rybacy, zajmujący się na co dzień połowami, wiosłują w charakterystyczny sposób, dzięki własnym nogom! Życie społeczne przy jeziorze Inle toczy się własnym, leniwym rytmem. Jedni skoro świt wyruszają łodziami do miasta, inni zastawiają sieci, ktoś inny zajmuje się wydobyciem ziemi lub łowieniem wodorostów.

Miejscowy targ skrywa przed turystami z zewnątrz wiele tajemnic. Można tutaj spotkać cały przekrój społeczeństwa. Kobiety z ręcznikami na głowach sprzedają tutaj drewno na opał. Handel tutaj polega nie tylko na czystej sprzedaży, ale także na wymianie towarowej. Od kolorów mieni się w oczach. Miejscowi odnoszą się do przybyszów z dużą życzliwością. Za klasyczny środek do transportu towaru oraz jady uznaje się duży wóz z drewna, który ciągną woły.

Dodaj komentarz