Jak obchodzić sie w kontaktach z ludźmi z Birmy?

Kiedy udajemy się na wycieczkę do Birmy lub do jakiegokolwiek innego, egzotycznego kraju, musimy mieć na uwadze, że „co kraj, to obyczaj” i że określone zachowanie danego mieszkańca może być całkiem odmienne od naszego, mimo że okazja będzie działała w sposób oczywisty na obie strony. Kontaktów z Birmańczykami nie trzeba się obawiać. Już na samym wstępie pokazują, że są bardzo otwarci, chętni do pomocy oraz gościnni.

Mają wiele serca dla turystów, bo posiadają także świadomość tego, że to właśnie turystyka ratuje ten kraj przed totalnym upadkiem gospodarczym. Mężczyźni w Birmie są niezwykle pracowici. Od wczesnych godzin porannych da się zauważyć wytrwałą pracę na plantacjach ryżu oraz w miejscach, gdzie masowo uprawia się warzywa. Kobiety w Birmie także skoncentrowane są na pracy fizycznej, ale do tego dochodzi jeszcze opieka nad dziećmi oraz zajmowanie się gospodarstwem domowym. Po przedostaniu się na drugą stronę rzeki, stajemy przed wyborem woźnicy i dorożki. Oni sami z niczym się nam nie narzucają, decyzja, kogo wybierzemy należy wyłącznie do nas. Czasem wystarczy tylko uśmiech w kierunku wybranego woźnicy lub kilka słów i już siedzimy w dorożce i podziwiamy dobra birmańskiej ziemi. Większość woźniców obsługujących dorożki ma jednakowe stawki przejazdu.

W momencie, gdy jest mało turystów można jeszcze się potargować. Birma to niestety biedny kraj, a tam, gdzie jest bieda, obecne będą także nie do końca uczciwe inwestycje. Trzeba być bardzo uważnym, jeśli robi się zakupy na targach i miejscach, gdzie sprzedawane są różnorodne towary w formie pamiątek. Drobni przedsiębiorcy, wypatrując okazji, często zawyżają rzeczywiste ceny oferowanych przez siebie produktów, przez co turyści płacą czasami za pamiątki i inne gadżety o kilka razy więcej, niż powinni. Smutny to obraz birmańskiej biedy, a z drugiej strony trudno potępić ludzi, którzy w kraju ogarniętym juntą próbują zapewnić byt i bezpieczeństwo swoim – często wielodzietnym rodzinom.

Jeśli udajemy się do małej restauracji lub punktu, w którym sprzedaje się jedzenie, przed spożyciem dokładnie sprawdźmy, czy nie ma w nim robaków bądź innych zanieczyszczeń. Niestety, kłopotliwe sytuacje z miejscowym jedzeniem potrafią się często powtarzać. Jeśli mamy ochotę wyjść po zmroku – nie róbmy tego samotnie. Tą radę kierujemy przede wszystkim do dziewczyn i kobiet. Po zmroku budzi się nieco ciemniejsza twarz Birmy, naznaczona lokalnymi porachunkami z wojskiem oraz konfliktami o strukturze wewnętrznej. Lepiej więc nie ryzykować i nie zapuszczać się w te rewiry, w  których nie ma ani oświetlenia, ani dobrze wykonanych chodników, na których można stabilnie chodzić.

Takie sytuacje dostarczą nam tylko niepotrzebnego stresu. Wodę kupujmy tylko w sprawdzonych punktach. Tam, gdzie znajduje się chłodnia z lodem – można mieć pewność, że woda będzie najlepszej jakości. Jeśli ktoś proponuje nam wodę z kranu – w żadnym wypadku nie wyrażajmy na to zgody. W przeciwnym wypadku może nam grozić wirusowe zapalenie wątroby, prawdopodobnie z bonusowymi komplikacjami.

Dodaj komentarz