Idealnie zaplanowana podróż do Birmy.

Bezkres piękna przyrodniczego, nieskażonego przez działanie ludzkiej ręki, do tego tajemniczość świątyń oraz odkrywanie starożytnych zwyczajów lokalnej społeczności. Rejs na jeziorze Inle oraz odpoczynek nad Zatoką Bengalską. Te wszystkie atrakcje czekają na nas w momencie, gdy zdecydujemy się na wycieczkę do Birmy. Warto przeżyć taką przygodę chociaż raz w życiu, bo wspomnienia pozostają potem na zawsze. Niesamowitym przeżyciem będzie dla nas odkrycie miasta Rangun. Nazywa się je mikrokosmosem w pigułce. Zadziwimy się pięknem świątyń, w których zawarte bogactwa na zawsze zmienią nasze poczucie estetyki. W Baganie takich świątyń znajduje się blisko cztery tysiące, dlatego efekt estetyczny z pewnością gwarantowany. Wyprawa łodzią po jeziorze Inle, naznaczonym mitycznymi legendami z pewnością na długo nie da się zapomnieć. Warto wypocząć na białych plażach nad morzem Andamańskim. Wreszcie będzie można osiągnąć porównanie, czy lepsze są do opalania polskie plaże, czy może jednak obce.

Przed wyjazdem do Birmy warto skonstruować skrupulatny plan podróży. W pierwszej kolejności udajemy się samolotem do Bangkoku. Z lotniska zostaniemy odebrani przez przedstawiciela, który uda się z nami do hotelu. W mieście tym zakochać się można od pierwszego wejrzenia. Czeka tu nas moc atrakcji. Warto przed wyjazdem zgłębić nieco bardziej jego historię, skalę nowoczesności. Ulice porażą nas egzotycznym krajobrazem. Do tego czeka nas niezwykła możliwość prowadzenia I posmakowania klimatycznego życia nocnego w mieście. Zwiedzimy barwne rynki, poznamy komfort mieszkania w luksusowym hotelu oraz wdamy się w serdeczne dyskusje ze sprzedawcami pamiątek I owoców. Świat komercyjny Bangkoku świetnie współgra ze światem duchowym, którego symbolem od wieków pozostają mnisi i okazałe świątynie, gdzie kontemplacja nigdy się nie kończy. Po barwnym dniu lub kilku dniach spędzonych w Bangkoku wprost z miejscowego lotniska udajemy się do Birmy.

Potocznie mówimy Birma, choć dziś kraj ten nosi nieco inną nazwę – Myanmar. Zycie w promieniach słońca toczy się tu niezwykle wolno, więc jest to rejon idealny dla wszystkich, którzy chcą uciec przed wszechobecnym wyścigiem szczurów. Wiele świętych miejsc sprzyjać będzie kontemplacjom. Wszystkie ważne zakątki zwiedzimy w towarzystwie niezwykle życzliwego kierowcy. Będziemy mogli przespacerować się także najstarszym mostem tekowym świata. Na zwiedzenie czeka także niejeden klasztor. Podczas rejsu po Irwadi można z bliska obejrzeć, czym zajmuje się lokalna ludność. Krystaliczne wody Zatoki Bengalskiej pokażą nam, jak w rzeczywistości powinny wyglądać zadbane I wolne od zanieczyszczeń sfery nieskażone dotykiem przemysłu. Hotele w każdej chwili mogą wypożyczyć rowery wszystkim, którzy będą chcieli skosztować wędrówek I na własną rękę odkryć bajeczne zakamarki tego lądu. Po kilku intensywnych dniach spędzonych w birmańskich miastach i miasteczkach czas na powrót. Wraca się najpierw do Bangkoku, a potem na port lotniczy Suvarnabhumi, skąd już bezpośrednio wracać będziemy do Polski.

Dodaj komentarz